Ceny paliw szaleją! hiszpanie tęsknią za 20 groszami, branża ostrzega przed katastrofą

Wzburzenie na Bliskim Wschodzie i problemy z produkcją ropy naftowej doprowadziły do gwałtownego wzrostu cen paliw w Hiszpanii. Na stacjach benzynowych ceny osiągnęły poziom, jakiego nie widziano od czasów najgorętszych dni wojny w Ukrainie, a hiszpańska gospodarka ponownie czuje na karku oddech inflacji energetycznej.

Powrót do przeszłości? nie dla benzyniarzy

Wielu Hiszpanów z nostalgią wspomina wiosnę 2022 roku, kiedy rząd wprowadził popularną dopłatę w wysokości 20 centów za litr paliwa. Jednak branża paliwowa stanowczo sprzeciwia się powtórzeniu tego rozwiązania. Przedstawiciele ponad 12 000 stacji benzynowych w kraju ostrzegają, że bezpośrednia dotacja byłaby strategicznym błędem z katastrofalnymi skutkami finansowymi.

Jak się okazuje, okres 2022 roku nie był postrzegany jako sukces, lecz jako koszmar biurokratyczny i finansowy. Stacje benzynowe były zmuszone do wpłacania kwoty dopłaty z własnej kieszeni, co generowało poważne problemy z płynnością finansową. Opóźnienia w płatnościach ze strony państwa doprowadziły do pracy z marżami poniżej zera i zagrażały przetrwaniu wielu mniejszych i średnich firm.

Uderzyć w podatki, a nie w portfele

Uderzyć w podatki, a nie w portfele

Zamiast powrotu do modelu dotacji, branża proponuje radykalnie inne rozwiązanie: interwencję w strukturze podatkowej. Zamiast skomplikowanego systemu rozliczeń związanego z dopłatą, paliwowi przedsiębiorcy domagają się obniżenia podatków od paliw. Logika jest prosta: jeśli problemem jest wysoka cena końcowa, najskuteczniejszym sposobem na jej obniżenie jest zmniejszenie obciążenia podatkowego.

Obecnie cena benzyny i oleju napędowego w Hiszpanii składa się w dużej mierze z podatku akcyzowego od paliw oraz VAT. Przedsiębiorcy argumentują, że obniżenie VAT do stawki 10%, a nawet 4%, w połączeniu z redukcją regionalnych podatków od paliw, miałoby natychmiastowy i transparentny wpływ na portfele konsumentów. To uniknęłoby konieczności angażowania stacji benzynowych jako pośredników finansowych państwa i znacznie uprościłoby procedury księgowe.

Bezpieczeństwo prawne i koniec spekulacji

Bezpieczeństwo prawne i koniec spekulacji

Branża uważa, że rabat w wysokości 20 centów był działaniem ad hoc, które wprowadziło zakłócenia na rynku i rodziło nieuzasadnione podejrzenia o spekulacje. Działanie na podatku gwarantuje, że każda eurocent, którą państwo przestaje pobierać, przekłada się bezpośrednio na niższą cenę na stacji benzynowej. Dodatkowo, proponowane rozwiązanie zapewnia większe bezpieczeństwo prawne.

Wzrost cen ropy naftowej po ataku na Iran tylko potęguje napięcie. Obecnie cena paliw wzrosła o 2,3% w ciągu ostatnich pięciu tygodni – to fakt, który nie pozostawia wiele miejsca na spekulacje.

Dylemat rządu i pilna decyzja

Dylemat rządu i pilna decyzja

Rząd stoi przed trudnym dylematem: obniżka podatków, preferowana przez branżę, wiąże się z mniejszymi wpływami do budżetu w czasie spowolnienia gospodarczego. Jednak przedsiębiorcy przestrzegają, że jeśli nie zostaną podjęte natychmiastowe działania, wysokie ceny doprowadzą do tak znacznego spadku popytu, że wpływy do budżetu i tak się zmniejszą.

Poniedziałek będzie kluczowy dla decyzji, czy Hiszpania postawi na powrót do doraźnych rabatów, czy też wybierze bardziej racjonalną i efektywną ścieżkę podatkową. Sektor paliwowy jest zdeterminowany, by nie powtarzać chaosu operacyjnego sprzed czterech lat. Jeśli rząd chce pomóc obywatelom w złagodzeniu skutków kryzysu naftowego, musi to zrobić poprzez interwencję w podatkach, a nie obciążając stacje benzynowe polityką socjalną, która im nie należy. Decyzja należy do Moncloa.

n