40 Lat za kierownicą: szokujące wyznania instruktorki nauki jazdy

Vicky Novell, emerytowana instruktorka nauki jazdy z ogromnym doświadczeniem, ujawnia kulisy szkolenia kierowców, które momentami przyprawiają o zawrót głowy. Po czterech dekadach pracy, kobieta bez ogródek mówi o uczniach, którzy na egzaminie praktycznym pojawiali się nawet kilkanaście razy, o atakach paniki i o tym, jak zmienia się sposób, w jaki ludzie podchodzą do nauki jazdy.

Złość, strach i papierowy worek – jak radzić sobie z nerwami na egzaminie

Novell, związana nadal z RACC, obecnie prowadzi kursy dla osób, które straciły prawo jazdy i próbują odzyskać uprawnienia. „Nie pamiętam już, ilu ludziom pomogłam zdać egzamin, ale było ich naprawdę wielu” – przyznaje. Ale to, co najbardziej uderza w jej opowieściach, to skala stresu, z jakim zmagają się przyszli kierowcy. Jeden z jej uczniów, jak relacjonuje, pojawiał się na egzaminie aż 10-12 razy. „To nie znaczy, że był złym kierowcą. Napięcie i nerwy to kluczowe czynniki. Im bardziej stresująca jest sytuacja, tym trudniej się skoncentrować” – tłumaczy w rozmowie z Radiem RAC1.

Przykłady są wręcz porażające. Pamięta egzamin, na którym jedna z uczennic doznała ataku paniki. „Daliśmy jej worek papierowy, żeby mogła oddychać i próbowała się uspokoić, ale sytuacja wymknęła się spod kontroli. Skończyło się na interwencji w Centrum Azylu (CAP), gdzie obecni byli ja, egzaminator i uczennica.”

Novell twierdzi, że egzamin na prawo jazdy to przecież nic w porównaniu z innymi ważnymi momentami w życiu. „To tylko prawo jazdy. Ważniejsze są inne rzeczy. Ważne jest, kiedy i jak się je zdaje” – podkreśla.

Starsza jazda – rośnie średni wiek kandydatów

Starsza jazda – rośnie średni wiek kandydatów

A co z trendami? Okazuje się, że średni wiek osób, które podejmują się nauki jazdy, systematycznie rośnie. Alberto Caamaño, dyrektor szkół prawa jazdy RACC, potwierdza to spostrzeżenie. „Kiedyś młodzi ludzie zdobywali prawo jazdy w wieku 18 lat, bo pragnęli wolności. Teraz średni wiek to 23-24 lata.” Zmieniło się również podejście do posiadania samochodu – coraz mniej młodych ludzi decyduje się na zakup auta, nawet używanego.

Wpływ technologii i zmiany w mentalności to kolejne czynniki, które uwidaczniają się na drogach. Obecność pasów bezpieczeństwa, poduszek powietrznych oraz systemów ADAS (Advanced Driver-Assistance Systems) wpłynęła na sposób, w jaki ludzie postrzegają jazdę. „Utraciliśmy szacunek do drogi. Samochód jest wygodny, ale powinniśmy pamiętać o innych uczestnikach ruchu. Staram się uczyć moich uczniów, że nie jesteśmy sami na drodze i że to nie samochody zabijają, tylko ludzie” – dodaje Caamaño.

Vicky Novell zgadza się z nim w pełni. Uważa, że dobry kierowca to nie ten, który ma największe umiejętności techniczne, ale ten, który przestrzega przepisów. „Bezpieczeństwo na drodze to absolutny priorytet” – konkluduje emerytowana instruktorka, która mimo posiadania wszystkich możliwych uprawnień, z radością wysiada z samochodu po krótkiej przejażdżce, jakby uwolniona od ciężaru odpowiedzialności.