A-23: obiekt marzeń czy koszmaru dla kierowców? siedem miesięcy paraliżu!

Kierowcy z trójmodych regionów od miesięcy wstrzymują oddech. Fragment autostrady A-23, kluczowy dla płynnego ruchu, zamarł w budowie. Co się stało? I kiedy możemy spodziewać się odblokowania tej strategicznej trasy?

Trzy lata opóźnień i zerowy postęp

Prace nad A-23, mające usprawnić przepływ ruchu w okolicach Sabiñánigo, miały zakończyć się w 2023 roku. Niestety, marzenia o szybszej podróży legły w gruzach, gdy w grudniu ubiegłego roku maszyny stanęły, a robotnicy odeszli. Od tamtej pory minęło siedem miesięcy, a na miejscu panuje cisza. Delegat rządu w Aragonii, Fernando Beltrán, nie pozostawia wątpliwości: „Obiekt jest dosłownie porzucony. Firma opuściła plac budowy w jednostronny sposób.”

Problem tkwi w rozbieżnościach pomiędzy Ministerstwem Transportu i firmami Rover oraz Aldesa, odpowiedzialnymi za realizację projektu. Początkowo prace przebiegały zgodnie z planem, ale kolejne modyfikacje, a zwłaszcza trzecia, przewidująca dodatkowe 108 milionów euro, doprowadziły do fiaska negocjacji i zerwania umowy. Minister Óscar Puente nie zgodził się na zwiększenie budżetu, co skłoniło firmy do zaprzestania prac.

Korekta budżetu – klucz do rozwiązania?

Korekta budżetu – klucz do rozwiązania?

Sytuacja ta ma poważne konsekwencje, zwłaszcza w okresie wzmożonego ruchu, jakim jest tzw.