Chińczycy przejęli koronę najszybszego auta świata! byd pobił bugatti
To przełom, który wstrząsnął światem motoryzacji. Przez dekady tytuł najszybszego samochodu na świecie dzierżył Bugatti, synonim luksusu i ekstremalnych osiągów. Teraz, niczym metafora zmian zachodzących w branży, ta chwila należy do Chin. Yangwang U9 Xtreme, hiperauto elektryczne stworzone przez luksusową markę BYD, w 2025 roku postawił konkurencję na miejscu, demonstrując siłę chińskiej inżynierii.
Elektryczny rekord, który zapiera dech w piersiach
U9 Xtreme wpadł do historii, zbliżając się niebezpiecznie do bariery 500 km/h. Właściwie, pobił rekord! Na torze w Papenburgu w Niemczech, w ubiegłym roku, chiński elektryk osiągnął zawrotne 496,22 km/h, pokonując poprzedni wynik Bugatti Chiron Super Sport 300+ z 2019 roku (490,48 km/h). To nie przypadek – BYD udowodnił, że potrafi wycisnąć z technologii maksimum.
Co więcej, ten sukces to podwójne osiągnięcie. U9 Xtreme nie tylko został najszybszym samochodem produkcji, ale również pierwszym pojazdem elektrycznym, który zdobył ten prestiżowy tytuł, łamiąc długoletnią dominację silników spalinowych. A przecież auta elektryczne już dawno pokazały, że w kwestii przyspieszenia, konwencjonalne konstrukcje nie mają szans.

Architektura napędowa rodem z przyszłości
To nie był przypadek, a efekt żmudnej pracy i zaawansowanej technologii. Yangwang U9 Xtreme to ewolucja już imponującego U9. Jego sercem jest czterosilnikowy napęd – każdy silnik napędza jedno koło – generujący łącznie ponad 3000 koni mechanicznych! Taka konstrukcja pozwala nie tylko na oszałamiające przyspieszenie (0-100 km/h w zaledwie 2,3 sekundy), ale i precyzyjny rozdział momentu obrotowego pomiędzy kołami dzięki systemowi torque vectoring.
Pod maską kryją się również innowacyjne rozwiązania, takie jak system elektryczny o napięciu 1200 V (znacznie wyższy niż 800 V w standardowym U9), bateria Blade Battery z fosforanem litowo-żelazowym o współczynniku rozładowania 30C, zaawansowane zawieszenie DiSus-X i półszlickie opony wyścigowe. Wszystko to w rękach Marka Bassenga, który po próbie stwierdził: “Ten rekord byłby niemożliwy do osiągnięcia pojazdem z silnikiem spalinowym. Dzięki elektrycznemu napędowi auto jest ciche, nie występują zmienne obciążenia podczas zmiany biegów, co pozwala mi w pełni skupić się na torze.”

Nie tylko prędkość – dominacja na nürburgringu
Zanim U9 Xtreme zdobył ostateczny rekord, jego poprzednia wersja, Track Edition, już w sierpniu 2025 roku osiągnęła 472,41 km/h, stając się najszybszym wówczas samochodem elektrycznym. BYD nie poprzestał na tym i wrócił na tor z jeszcze bardziej ekstremalną wersją. A żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, U9 Xtreme pokonał słynny tor Nürburgring w czasie 6:59, plasując się wśród najszybszych aut elektrycznych na tym wymagającym obiekcie.
BYD chce przekonać potencjalnych klientów, że 2,5 miliona euro to cena, jaką warto zapłacić za jeden z 30 egzemplarzy tego wyjątkowego samochodu. Na salonie samochodowym w Pekinie, pierwsze egzemplarze U9 Xtreme zostały już sprzedane, w tym jednemu z nich padł w ręce Nick Politis, wpływowy australijski menadżer.