Chiński suv ich-x: niespodzianka na polskich drogach?
Kolejne miesiące przynoszą zaskakujące nowości na rynku motoryzacyjnym. Oprócz oczekiwanych premier, pojawiają się egzotyczne superwozy sprzedawane w pojedynczych egzemplarzach, a czasem na statystykach sprzedaży pojawia się marka, o której trzeba poszukać informacji w Google. Tak właśnie stało się z ICH-X – chińskim producentem SUV-ów, który, mimo skromnego startu, zaczyna budzić zainteresowanie w Polsce.
Nowy gracz na rynku suv
W kwietniu tego roku zarejestrowano w Polsce łącznie zaledwie 6 egzemplarzy modeli ICH-X K2 i K3. Brzmi niewiele? Może, ale w ciągu roku sprzedaż K2 wzrosła do 28 sztuk, a K3 do 9. To jeszcze nie rewolucja, ale wystarczająco, by kierowca, który spotka ten samochód na drodze, zaczął się zastanawiać, czym właściwie jest ICH-X. Okazuje się, że marka ta należy do włoskiego koncernu DR Automobiles, który od lat importuje do Europy samochody z Chin pod różnymi nazwami.
ICH-X to najbardziej “odważna” i “premium” odsłona oferty DR Automobiles. To SUV-y o masywnej sylwetce, wyraźnie inspirowane klasycznymi terenówkami, nawiązujące wyglądem do Land Rovera, Forda Bronco czy Jeepa. W Polsce marka zaczyna stopniowo budować swoją pozycję, koncentrując się na dwóch modelach: K2 i K3.

Ich-x k2: terenówka w miejskim wydaniu
Model K2 to obecnie propozycja wejściowa do gamy ICH-X. To 4,64-metrowy SUV o szerokości 1,90 m i wysokości 1,70 m, charakteryzujący się kanciastą sylwetką i wyraźnym zorientowaniem na jazdę w terenie. W przeciwieństwie do wielu obecnych SUV-ów, ICH-X stawia na solidną konstrukcję i wygląd, mający przyciągnąć klientów szukających czegoś bardziej terenowego. Pod maską znajdziemy 2-litrowy silnik Diesla o mocy 162 KM, połączony z 8-biegową skrzynią automatyczną i napędem na wszystkie koła.
Cena? Niespodzianka – 54 500 euro. To kwota, która dla chińskiego producenta, tradycyjnie stawiającego na agresywne ceny, jest dość wysoka. Ale w świecie motoryzacji, jak się okazuje, nie ma zasad.

Ich-x k3: większy, mocniejszy, a i tak tańszy?
Wyżej w gamie plasuje się model K3. Kontynuuje on stylistykę terenówki, zachowując masywną sylwetkę i duże proporcje, ale z jeszcze bardziej wyrazistą osłoną wlotu powietrza i większymi zderzakami. Jest też większy: mierzy 4,78 m długości, 2 m szerokości i 1,80 m wysokości, a rozstaw osi wynosi aż 2,80 m. Napędza go 245-konny silnik benzynowy o pojemności 2.0 litra, współpracujący z 7-biegową dwusprzęgłową skrzynią biegów i napędem na wszystkie koła.
Co ciekawe, pomimo większych gabarytów, K3 jest tańszy od K2. Wersja podstawowa kosztuje 43 900 euro, a wersja zasilana gazem LPG – 45 900 euro. Ta druga posiada dodatkowo naklejkę ECO, co pozwala na korzystanie z ulg podatkowych i swobodne poruszanie się po strefach niskiej emisji. Należy jednak pamiętać, że moc silnika w tej wersji spada do 238 KM.
ICH-X to kolejny przykład rosnącej tendencji w Europie: chińscy producenci, którzy oferują samochody o nietuzinkowym wyglądzie i konkurencyjnych cenach. Pozostaje pytanie, czy uda im się utrzymać się na rynku, tak jak już to zrobiły marki MG, Omoda czy BYD. A może ich przygoda w Polsce okaże się jedynie krótkotrwałą ciekawostką?
n