Elektryczne auta: czy bateria to naprawdę największy problem?

Kupno samochodu elektrycznego wciąż budzi obawy, głównie ze względu na koszt i żywotność baterii. Wiele osób zakłada, że awarie ogniw to najczęstszy powód wizyt w serwisie. Okazuje się jednak, że rzeczywistość jest zaskakująco inna. Najnowsze dane firmy Warrantywise, specjalizującej się w gwarancjach mechanicznych, rzucają zupełnie nowe światło na ten temat.

Ukryte problemy: co naprawdę psuje się w elektrykach?

Analiza Warrantywise, oparta na tysiącach zgłoszeń dotyczących napraw używanych samochodów elektrycznych, pokazuje, że najczęściej padają nie baterie, a zupełnie inne komponenty. To system elektryczny, zawieszenie i. mechanizm centralnego zamka!

Sensory systemu elektrycznego okazały się prawdziwym źródłem problemów, generując średni koszt naprawy wynoszący aż 940 euro (809,59 funtów), a w niektórych przypadkach przekraczający 3800 euro. Niespodzianką jest również wysoki koszt naprawy centralnego zamka – średnio 1045 euro, choć jeden z serwisów wystawił rachunek przekraczający 4710 euro! Nawet tak elementarny podzespół potrafi nadwyrężyć portfel kierowcy.

Cargador pokładowy, odpowiedzialny za ładowanie baterii, zajmuje dopiero trzecie miejsce na liście najczęściej naprawianych elementów. Średni koszt jego naprawy to 2510 euro, choć w jednym przypadku rachunek sięgnął ogromnych 12150 euro. Zawieszenie również wymaga regularnej uwagi, a naprawa wahaczy to średnio 1430 euro. Bateria pomocnicza 12V, obecna zarówno w autach elektrycznych, jak i spalinowych, jest najtańsza w naprawie – koszt jej wymiany to około 620 euro.

Bateria trakcyjna, choć nadal najdroższa w naprawie (średnio 7480 euro), okazuje się znacznie mniej problematyczna niż się powszechnie uważa. Jak podkreślają eksperci Warrantywise, koszt naprawy jest wysoki, ale prawdopodobieństwo wystąpienia awarii jest stosunkowo niskie. To istotna informacja dla osób rozważających zakup używanego elektryka.

Mity i rzeczywistość: co mówią dane?

Mity i rzeczywistość: co mówią dane?

Antony Diggins, dyrektor generalny Warrantywise, zwraca uwagę na zniekształcone postrzeganie niezawodności samochodów elektrycznych. “Wielu potencjalnych nabywców używanych elektryków martwi się przede wszystkim baterią, ale nasze dane pokazują, że sytuacja jest bardziej zrównoważona. Najczęściej naprawiane elementy to te, które znamy z każdego używanego samochodu – sensory, centralny zamek, zawieszenie czy bateria pomocnicza.”

Wyniki tej analizy powinny pomóc w rozproszeniu niektórych mitów na temat samochodów elektrycznych. Choć niektóre naprawy potrafią być kosztowne, większość usterek dotyczy komponentów typowych dla każdego pojazdu nowoczesnego. Wzrost kosztów napraw o 10,7% w porównaniu z rokiem 2024, jak zauważają analitycy, jest wynikiem nie tylko zaawansowanej technologii, ale także inflacji i wzrostu cen części zamiennych. Warto zatem dobrze przemyśleć zakup gwarancji, szczególnie w przypadku modeli z bardziej skomplikowaną elektroniką.

Podsumowując: obawy związane z awariami baterii w samochodach elektrycznych są przesadzone. Najczęściej problemy dotyczą bardziej konwencjonalnych podzespołów, co świadczy o tym, że elektryki, podobnie jak auta spalinowe, wymagają regularnego serwisu i dbałości.