motoryzacja

Ferrari Luce: Elektryzujący Przełom Maranello

Ferrari Luce to nie jest zwykły Ferrari. To samochód, którego wielu klientów Maranello przysięgało, że nigdy nie zobaczy, a jednak już jest z nami. To 100% elektryczny Ferrari, z pięcioma miejscami i mocą 1050 KM.

Emocje bez Benzyny

Patrząc na niego z bliska, najbardziej interesującą rzeczą w nowym Ferrari elektrycznym nie jest tylko rezygnacja z V8 lub V12. Prawdziwą sztuką jest próba zachowania emocji Ferrari bez benzyny, bez prawdziwych zmian biegów i bez tradycyjnej ścieżki dźwiękowej mechanicznej.

Design Elektrycznego Przyszłego

Design Elektrycznego Przyszłego

Estetyka Ferrari Luce zapowiada nowy język stylistyczny dla samochodów elektrycznych. Nie zastępuje on żadnego Ferrari z silnikiem spalinowym, co daje mu przestrzeń do ryzyka. Zachowuje niski przód, bardzo czystą stylistykę i duży wlot aerodynamiczny na karoserii. Listwa progowa w kolorze czarnym przypomina rozwiązania z ostatnich modeli, takich jak 12Cilindri czy F80, ale tutaj wszystko wydaje się bardziej futurystyczne. Reflektory są zintegrowane z całością, a wloty powietrza mają wyraźne zadanie: kształtowanie przepływu aerodynamicznego. Dla mnie to klucz: proporcje są ważne, aby go zrozumieć. Ferrari Luce ma 5,03 metra długości, 2,00 metra szerokości, nieco ponad 1,54 metra wysokości i rozstaw osi 2,96 metra. Jest duży, ale nie toporny wizualnie.

Niezwykłe Detale

Niezwykłe Detale

Najbardziej uderzającym detalem z mojego punktu widzenia są drzwi otwierające się naprzeciwko siebie, z automatycznym otwieraniem i bez ramy. Przyciągają uwagę również wycieraczka umieszczona na słupku A, zwana kopułą szklaną oraz felgi o średnicy do 23 cali z przodu i 24 cali z tyłu. Tył jest bardziej dyskusyjny w moim odczuciu. Okrągłe lampy łączą się z tradycją Ferrari, ale całość ma bardzo wyraźne opadanie dachu i tylną część niemal obramowaną. Nie jest brzydki, ale nie będzie łatwo go zaakceptować dla wszystkich.

Przestronne Wnętrze

Przestronne Wnętrze

Ferrari Luce zmienia zasady gry w Maranello. Po raz pierwszy pojawiają się pięć prawdziwych miejsc i tylny fotel zintegrowany. Brak tunelu środkowego zapewnia poczucie przestronności, które jest niecodzienne dla klasycznego Ferrari. Wsuwam się na tylne siedzenia, które stanowią jedno z największych zaskoczeń. Jest wystarczająco dużo miejsca na nogi, odpowiednia wysokość dla dorosłych i możliwość włożenia stóp pod przednie siedzenia. To nie jest sportowy samochód przebrany za kombi: to prawdziwie duży Ferrari. Bagażnik również to potwierdza. Pojemność 597 litrów plasuje Ferrari Luce na bardzo nietypowym gruncie dla marki. Nie mówimy tu o wrzuceniu miękkiej torby i przepraszaniu pasażera.

Minimalizm i Tradycja

Minimalizm i Tradycja

Wsiadam za kierownicę, a kokpit łączy minimalizm z tradycją. Ekrany mają bardzo wyraźny charakter technologiczny, z widocznymi wpływami Jony Ive, ale Ferrari zachowuje fizyczne przyciski, smukłą kierownicę inspirowaną klasyką oraz sterowanie zaprojektowane do jazdy, a nie tylko do dekoracji. Cyfrowy prędkościomierz, z ekranem i analogowymi wskazówkami, wydaje się być dobrym rozwiązaniem. W tak zaawansowanym samochodzie elektrycznym, to nawiązanie do mechaniki pomaga. Ferrari rozumie, że technologia powinna imponować, ale nie powinna całkowicie zacierać liturgii.

Nowy Manettino

Nowy Manettino

Zauważam, że na kierownicy pojawiają się tryby Range, Tour i Performance, a także sterowanie do dostosowania trakcji do lodu, mokrego, suchego asfaltu lub wyłączenia pomocy. Dobry detal: akumulatorowy Cavallino nie chce być tylko cichym autem grand tourer. Mechaniczna część jest tym, co stawia sprawę na stole. Ferrari Luce wykorzystuje architekturę 800-voltową, baterię o pojemności 122 kWh i cztery silniki elektryczne, po jednym na każde koło, o łącznej mocy 1050 KM.

Imponujące Parametry

Imponujące Parametry

Osiągi są oszałamiające: 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy, 0 do 200 km/h w 6,8 sekundy i prędkość maksymalna przekraczająca 310 km/h.