Ferrari luce: rewolucja czy kompromis? porównanie z taycan turbo gt
Ferrari postawiło wszystko
na jedną kartę, wypuszczając Luce – swój pierwszy samochód elektryczny. Oczekiwania były ogromne, a reakcja… mieszana. Czy to rzeczywiście przełom, czy po prostu kosztowny błąd? Sprawdzamy, jak Luce radzi sobie w starciu z Porsche Taycan Turbo GT, królem elektrycznych hot hatchy.Design – ferrari w kryzysie estetycznym?
Zacznijmy od Porsche. Po kilku latach obecności na rynku, Taycan Turbo GT zyskał rozpoznawalny, niemal klasyczny design – prosty, ale skuteczny. To po prostu Porsche, bez zbędnych fajerwerków. Natomiast Luce… Cóż, opinie są podzielone. W sieci krążą komentarze typu: „Nigdy bym nie pomyślał, że powiem to o Ferrari, ale to jeden z najmniej udanych projektów w historii”. Ferrari najwyraźniej chciało się odciąć od swojej przeszłości, stworzyć coś radykalnie innego, ale efekt jest… dyskusyjny. Gdyby nie logo, Luce wyglądałby jak samochód z Chin.
Mocne wrażenie? Raczej rozczarowanie.

Wymiary i przestronność – duży suv kontra sportowa limuzyna
Różnice w rozmiarach są wyraźne i wynikają z odmiennej koncepcji samochodów. Luce mierzy 5,026 m długości, 1,990 m szerokości i 1,544 m wysokości, z rozstawem osi wynoszącym 2,961 m. Waży aż 2,260 kg, co czyni go pierwszym Ferrari z czterodrzwiową kabiną i pięcioma miejscami siedzącymi. Dodatkowo oferuje bagażnik o pojemności 597 litrów – praktyczność na miarę SUV-a.
Taycan Turbo GT jest nieco krótszy (4,968 m), węższy (1,998 m) i niższy (1,378 m), a jego rozstaw osi wynosi 2,900 m. Mimo to, jest minimalnie cięższy – 2,365 kg. Pojemność bagażnika to zaledwie 326 litrów.

Silnik i osiągi – elektryczna wojna gigantów
Tutaj sprawa jest bardziej skomplikowana. Luce oferuje jeden wariant napędu – elektryczny układ z czterema silnikami, po jednym na każde koło, generujący łączną moc 1050 KM i moment obrotowy 990 Nm. Pozwala to na sprint od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy i osiągnięcie prędkości maksymalnej ponad 310 km/h. Zasilana jest przez baterię o pojemności 122 kWh, zapewniającą zasięg powyżej 530 km. Szybkie ładowanie (do 350 kW) pozwala na odzyskanie 70 kWh energii w zaledwie 20 minut.
Taycan Turbo GT, choć dostępny w różnych wariantach mocy, w teście porównujemy jego topową wersję. Standardowo oferuje 789 KM, które z wykorzystaniem Launch Control wzrastają do 1034 KM. Funkcja overboost pozwala na krótkotrwałe zwiększenie mocy do 1108 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 2,2 sekundy (z pakietem Weissach), a prędkość maksymalna to 290 km/h. Bateria o pojemności 105 kWh zapewnia zasięg do 555 km, a ładowanie przy 320 kW pozwala na naładowanie z 10 do 80% w 18 minut.

Cena – ferrari w przestrzeli?
I tu dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnego punktu. Podczas długiego procesu rozwoju Luce pojawiały się przecieki i plotki o cenie startowej w wysokości 500 000 euro. Okazało się, że to tylko początek – za Luce trzeba zapłacić aż 550 000 euro! W porównaniu z Taycan Turbo GT, który kosztuje „zaledwie” 249 409 euro, to astronomiczna różnica. Czy Ferrari oferuje coś, za co warto dopłacić aż dwukrotnie?
Czy Ferrari Luce naprawdę jest dwa razy lepszy od Porsche Taycan Turbo GT?
Luce oferuje więcej mocy, większą baterię, szybsze ładowanie i jest bardziej praktyczny. Jednak Taycan Turbo GT wygrywa pod względem osiągów, zasięgu i, co najważniejsze, ceny. Z taką kwotą można kupić dwa Taycany i jeździć nimi w systemie parzysto-nieparzysto.