Hiszpania: szokujący wybryk kierowcy na drodze! grozi mu więzienie

To musiało być przeżycie dla operatorów helikoptera Pegasus. Hiszpański kierowca Mazdy CX-90, ignorując wszelkie zasady bezpieczeństwa, pędził z zawrotną prędkością przez strefę robót drogowych. Jego brawura może kosztować go nie tylko ogromną sumę pieniędzy, ale nawet pobyt za kratkami.

Zasady są proste, a konsekwencje poważne

Dyrektor Generalna Ruchu Drogowego (DGT) w Hiszpanii, wykorzystując zaawansowane systemy monitoringu z powietrza, wykryła niedawno skandaliczny przypadek. Kierowca, jadąc przez odcinek drogi, gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h, przekroczył je o aż 128 km/h – jego prędkość zmierzona przez radar helikoptera Pegasus wyniosła 168 km/h! Ta lekkomyślność skutkuje nie tylko karą finansową w wysokości ponad 600 euro i utratą 6 punktów na prawo jazdy, ale również postępowaniem karnym.

Według art. 379.1 Kodeksu Karnego, takie przewinienie może skutkować karą od trzech do sześciu miesięcy więzienia, grzywną od sześciu do dwunastu miesięcy lub pracami społecznymi trwającymi od 30 do 90 dni. A to wszystko, żeby zaoszczędzić kilka minut?

Praca na drodze to bezpieczeństwo, a nie wyścig

Praca na drodze to bezpieczeństwo, a nie wyścig

Kontrole w strefach robót drogowych są niezwykle ważne. Kierowcy, często pod presją czasu, zapominają o zwiększonej ostrożności i ignorują ograniczenia prędkości. Sygnalizacja 40 km/h nie jest wprowadzana bez powodu – odpowiada ona na pogorszone warunki bezpieczeństwa, takie jak zwężenie jezdni, tymczasowe objazdy, nierówna nawierzchnia i obecność znaków oraz przede wszystkim – pracowników budowlanych.

Pamiętajmy, że praca na drodze jest niebezpieczna i wymaga od wszystkich użytkowników dróg zachowania szczególnej ostrożności. Nadmierna prędkość w takich miejscach pozbawia kierowcę możliwości reakcji na nieprzewidziane sytuacje i zwiększa ryzyko wypadku lub potrącenia pracownika. Dane z Rejestru Ofiar Wypadków Ruchu Drogowego z 2025 roku wskazują na 154 wypadki związane z pracami konserwacyjnymi, w których 26 pracowników zostało poszkodowanych. To alarmująca statystyka.

Jak komentuje adwokat Sebastián Ramírez: “W 2026 roku trzeba będzie uważać nie tylko na prędkość, ale i na szereg innych czynników, które mogą skutkować karą”. Kierowca Mazdy CX-90 powinien wziąć sobie to do serca.

Ta sprawa ma być przestrogą dla wszystkich, którzy myślą, że prawo można łamać bez konsekwencji. Bezpieczeństwo na drogach to wspólna odpowiedzialność, a lekceważenie go może mieć tragiczne skutki.