Ineos trialmaster x: brytyjski gladiator terenu zlaskany komfortem
Land Rover od lat dyktuje warunki w świecie terenówek, ale Ineos nie zamierza się poddawać. Brytyjska marka, znana przede wszystkim z Grenadierów, postawiła kolejny krok, prezentując Trialmaster X – wersję, która łączy bezkompromisową zdolność pokonywania bezdroży z wyrafinowaniem, dotąd nieznanym w ofercie firmy. To nie tylko kolejne ulepszenie, to deklaracja ambicji.

Nowa era trialmastera: luksus w błocie
Ineos od dawna nie boi się porównywać swoich modeli z Defenderem, a w kampaniach reklamowych często pokazuje je w ekstremalnych warunkach, obok błotniskich wyzwań, którym nie podda się żaden SUV. Grenadier i Quartermaster zaskarbiły sobie szacunek wśród miłośników off-roadu, a teraz Trialmaster X ma połączyć tę legendę z komfortem, który przyciągnie szersze grono odbiorców. To próba odpowiedzi na pytanie: czy można budować auta terenowe, które nie tylko radzą sobie w ekstremalnych warunkach, ale też przyjemnie się w nich podróżuje?
Najbardziej zauważalne zmiany dotyczą wnętrza. Zamiast szorstkiej tkaniny, fotele pokryte są wysokiej jakości skórą, a system audio oferuje znacznie lepszą jakość dźwięku. Dodano również elektrycznie regulowane szyby, przyciemniane tylne szyby i nowe dywaniki. Na desce rozdzielczej pojawił się dyskretny emblemat identyfikujący wersję Trialmaster X, podkreślający jej wyjątkowy status.
Paleta kolorów, choć skromniejsza niż dotychczas, również wpisuje się w charakter auta. Do wyboru są: Biały Szkocki, Czerwony Diabeł, Szary Donny i Magiczny Grzybek. Tylko ten ostatni dostępny jest z metalicznym wykończeniem, a dach może być czarny lub biały.
Pod maską Trialmastera X nadal pracuje sprawdzony silnik BMW – sześciocylindrowa jednostka 3.0 o mocy 282 KM. Praca silnika jest płynna i dynamiczna, a automatyczna skrzynia biegów i napęd na wszystkie koła z reduktorem zapewniają doskonałą kontrolę w każdych warunkach. To połączenie siły i precyzji, które pozwala pokonywać nawet najbardziej wymagające przeszkody.
Cena? Za Grenadier Trialmaster X trzeba zapłacić ponad 75 000 euro, a wersja Quartermaster Trialmaster X to wydatek rzędu 78 000 euro. To kwota, która świadczy o ambicjach Ineos – firma nie boi się konkurować z liderami rynku, oferując auta, które łączą legendarną zdolność terenową z nowoczesnym komfortem.
Ineos Trialmaster X to nie tylko kolejne auto terenowe. To dowód na to, że można budować samochody, które są zarówno wytrzymałe, jak i przyjemne w użytkowaniu. To wyzwanie dla Land Rovera i zapowiedź nowej ery w świecie off-roadu – ery, w której komfort i bezdroża idą w parze.