Kiedy mniej znaczy więcej: siedem legendarnych hot hatchów z lat 80., które udowodniły, że moc nie jest wszystkim
- Volkswagen golf gti g60: kompresor zamiast turbosprężarki
- Peugeot 205 gti: mały, zwinny i piekielnie szybki
- Renault 5 turbo: „gruby tyłek” z centralnie umieszczonym silnikiem
- Lancia delta hf integrale: król rajdów
- Bmw m3 e30: klasyka gatunku
- Fiat uno turbo i.e.: lekki i zwrotny
- Toyota mr2 (aw11): japoński mid-engine
W dzisiejszych czasach, przekroczenie bariery 300 koni mechanicznych to niemal standard. Volkswagen Golf GTI 50 Edycja, świeżo pobił rekord okrążenia Nürburgring w segmencie aut przednionapędowych, oferując aż 325 KM. To już norma, ale co z tamtymi czasami, kiedy kompaktowe auta sportowe były lżejsze, mniej potężne, a jednak potrafiły dostarczyć mnóstwo emocji i pokonać na torze znacznie mocniejsze maszyny? Oto siedem legend, które udowodniły, że prawdziwa frajda nie zawsze idzie w parze z ogromną mocą.
Volkswagen golf gti g60: kompresor zamiast turbosprężarki
Volkswagen Golf GTI G60 to doskonały przykład na to, że sprytna konstrukcja potrafi zdziałać cuda. Bazując na drugiej generacji kultowego Golfa, wersja G60 otrzymała czterocylindrowy silnik 1.8 litra z kompresorem mechaniczno-wirującym (Roots), co podniosło moc do 160 KM i 225 Nm momentu obrotowego. Lekkie nadwozie (zaledwie 1030 kg), manualna skrzynia pięciostopniowa i precyzyjne prowadzenie sprawiły, że GTI G60 był w stanie przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 8,3 sekundy – wynik imponujący jak na tamte czasy.

Peugeot 205 gti: mały, zwinny i piekielnie szybki
Peugeot 205 GTI udowodnił, że nawet z mocą 130 KM i momentem obrotowym 160 Nm, można być królem toru. Silnik 1.9 litra o konstrukcji wolnossącej, w połączeniu z wagą zaledwie 880 kg i manualną skrzynią pięciostopniową, pozwalał na osiągnięcie setki w 7,8 sekundy. To auto było prawdziwym zaskoczeniem dla kierowców, którzy nie brali pod uwagę tak małego i lekkiego pojazdu.

Renault 5 turbo: „gruby tyłek” z centralnie umieszczonym silnikiem
Renault 5 Turbo, znany jako „Culo Gordo” (gruby tyłek), to prawdziwa ikona lat 80. z silnikiem umieszczonym centralnie z tyłu. Już w 1980 roku potrafił przyspieszyć od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,9 sekundy, przy wadze 970 kg. Sekretem była jednostka 1.4 litra z turbosprężarką Garrett T3, generująca 160 KM i 210 Nm momentu obrotowego. To był prawdziwy „kieszonkowy rakieta”.

Lancia delta hf integrale: król rajdów
Lancia Delta HF Integrale, wykorzystując turbosprężarkę z Renault 5 Turbo, zaoferowała 185 KM i 304 Nm momentu obrotowego z dwulitrowego silnika. System napędu na cztery koła i waga 1250 kg pozwoliły na osiągnięcie setki w 6,6 sekundy. To auto zdominowało rajdowe szlaki na całym świecie.

Bmw m3 e30: klasyka gatunku
BMW M3 E30 to legenda, której nie trzeba przedstawiać. Pierwsza generacja tego sportowego auta debiutowała w 1986 roku z silnikiem 2.3 litra, 16-zaworowym, wolnossącym S14, generującym 200 KM i 240 Nm momentu obrotowego. Waga 1165 kg i manualna skrzynia biegów zapewniały przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 6,7 sekundy. To auto definiowało segment hot hatchów.

Fiat uno turbo i.e.: lekki i zwrotny
Fiat Uno Turbo i.e. to najmniej mocne auto na tej liście, oferujące zaledwie 105 KM i 147 Nm momentu obrotowego z silnika 1.3 litra z turbodoładowaniem. Jednak jego waga, zaledwie 845 kg, sprawiała, że przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,3 sekundy było całkiem przyzwoite. To auto było niezwykle lekkie i zwrotne, co dawało mnóstwo frajdy z jazdy.

Toyota mr2 (aw11): japoński mid-engine
Toyota MR2 (AW11) z silnikiem centralnie-tylnym, 1.6 litra, 16-zaworowym, wolnossącym, generującym 124 KM i 143 Nm momentu obrotowego, z wagą 975 kg, przyspieszało od 0 do 100 km/h w 8,2 sekundy. To auto było kwintesencją japońskiego inżynieringu i oferowało unikalne wrażenia z jazdy.
Te siedem aut udowadnia, że moc nie jest jedynym czynnikiem decydującym o frajdzie z jazdy. Lekkość, zwinność i precyzja prowadzenia potrafią zrekompensować brak koni mechanicznych i dostarczyć równie dużo, a może nawet więcej emocji. Lata 80. to czas, kiedy inżynierowie stawiali na pomysłowość i umiejętne wykorzystanie dostępnych technologii, a nie tylko na bezwzględną moc.
n