Koniec ery z: bmw z4 odchodzi bez następcy!

Po niemal trzech dekadach fascynacji, BMW żegna się z modelem Z4. Produkcja ostatniego, G29, zsiadła w austriackiej fabryce Magna Steyr, zamykając rozdział w historii bawarskiego koncernu i pozostawiając wielu entuzjastów z pustką w sercu.

Legendarny roadster znika z rynku

Pamiętamy BMW Z3, które w latach 90. zdefiniowało segment małych, sportowych roadsterów. To on otworzył drzwi do świata aut z serii Z, a jego następca, Z4, choć ewoluował pod względem technologicznym, zachował ten niepowtarzalny charakter. Z4 oferowało lepsze właściwości jezdne niż jego poprzednik, ale wielu purystów wciąż tęskni za szarmanckim charakterem Z3. Nie zapominajmy też o Z3 M Coupe – rzadkim i pożądanym modelu, który do dziś wzbudza podziw wśród kolekcjonerów.

Co skłoniło BMW do podjęcia takiej decyzji? Niestety, realia rynkowe i coraz bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące emisji spalin sprawiły, że produkcja roadsterów o tak specyficznym charakterze stała się nieopłacalna. Choć BMW nie wyklucza powrotu do segmentu aut sportowych, nawet elektrycznych, to na razie nie ma planów wprowadzenia bezpośredniego następcy Z4.

Ostatni z4 z manualną skrzynią biegów

Ostatni z4 z manualną skrzynią biegów

W ostatnich miesiącach produkcji, BMW oferowało Z4 z manualną skrzynią biegów – prawdziwą rzadkość w dzisiejszych czasach. Ta sześciostopniowa przekładnia, oferująca precyzję i satysfakcję z jazdy, była ostatnim ukłonem w stronę tradycji i miłośników klasycznych rozwiązań. Z4 zawsze było traktowane jako swoista „ukryta perełka” w ofercie BMW – samochód dla tych, którzy cenią sobie czystą przyjemność z jazdy, a nie tylko prestiż i moc.

Roadstery z serii Z nigdy nie były nastawione na czyste osiągi, jak np. Porsche Boxster. Z3 i Z4 oferowały połączenie sportowego charakteru z komfortem, przewyższając w tym zakresie Mazdę MX-5, ale ustępując Mercedesowi w kwestii luksusu. To właśnie ta unikalna kombinacja czyniła je tak wyjątkowymi. Wzrost sprzedaży w ostatnich miesiącach, związany z wprowadzeniem edycji Final Edition, świadczy o tym, że wielu kierowców zdało sobie sprawę, że trzymają w rękach coś wyjątkowego.

Toyota Supra, partner w przestępstwie? Spekulacje o powrocie Supry w kolejnej generacji sugerują, że BMW nie będzie już potrzebne w tym układzie. Z4 G29 odchodzi bez wyraźnego następcy, pozostawiając po sobie wspomnienia i pytania o przyszłość segmentu roadsterów. Koniec ery Z to bolesna lekcja dla wszystkich miłośników aut sportowych, ale też sygnał, że Motoryzacja zmierza w kierunku elektryfikacji i nowych, niekonwencjonalnych rozwiązań.

Zamiast Z4 i odchodzącego Serie 8, jedynym kabrioletem w ofercie BMW pozostaje teraz Serie 4. To smutny koniec dla bawarskiego producenta, który przez prawie trzy dekady oferował jedne z najlepszych aut sportowych z otwartym dachem. Z4 zniknął, a wraz z nim kawałek motoryzacyjnej historii.