motoryzacja

Korki na autostradowych ładowarkach: Dlaczego tak się dzieje?

Wyobraź sobie sytuację: zbliżasz się do autostrady z niskim poziomem naładowania baterii, potrzebujesz przerwy, a masz harmonogram do trzymania. Mimo to, miejsca przy szybkich ładowarkach są zajęte, a czasem tworzy się kolejka oczekujących pojazdów. Ten scenariusz jest frustrujący i ujawnia rozbieżność między potrzebami kierowców a funkcjonowaniem stacji ładowania.

Dlaczego problem koncentruje się na trasach, gdzie ładowanie jest niezbędne?

Na autostradzie ładowanie nie służy komfortowi, jak w mieście czy w domu. Samochód elektryczny często dociera tam po kilku godzinach jazdy, z rozładowaną baterią i niewielu realistycznych alternatyw.

Kierowca nie ładuje z wygody – ładuje, żeby móc dokończyć podróż. Ta presja tworzy silne skupienie popytu na wybranych obszarach. Wakacje, weekendy, święta i letnie podróże kierują tysiące pojazdów na te same trasy. Szczególnie dotyczy to autostrad w kierunku Morza Śródziemnego, Alp, Atlantyku lub granic.

Wpływ nawyków i pór dnia

Wpływ nawyków i pór dnia

Fenomen ten wiąże się również z nawykami podróżniczymi. Wiele osób robi przerwy o tych samych porach: przed obiadem (12:00-14:00), w środku popołudnia lub pod wieczór. Preferują znane stacje z toaletami, restauracją, stacją benzynową i szybkim ładowaniem. Stacja może wydawać się dobrze wyposażona, ale okazuje się niewystarczająca w krótkim czasie.

Osiem, dwanaście lub szesnaście punktów ładowania wystarcza przy zwykłym natężeniu ruchu. Podczas szczytu wystarczy kilka jednoczesnych przyjazdów, by utworzyć kolejkę. Wynika to zarówno z czasu ładowania, jak i liczby dostępnych gniazd.

Efekt butelkowania i ograniczenia techniczne

Napięcie nie zależy tylko od liczby samochodów elektrycznych na drogach. Zależy przede wszystkim od momentu, trasy i czasu zajętego przez każdą ładowarkę. Sytuacja jest pogorszana przez efekt butelkowania.

Na długim dystansie kierowcy nie zawsze mogą swobodnie wybierać przystanki. Zasięg, pogoda, prędkość, ukształtowanie terenu i stan naładowania baterii kierują ich do kilku stacji pasujących do trasy. Stacja staje się punktem obowiązkowym. Jeśli następna ładowarka jest daleko, zepsuta, mniej wydajna lub znajduje się za niewygodnym zjazdem, kierowcy wolą poczekać, aby uniknąć ryzyka jazdy z zbyt małym zapasem energii.

Szybkość ładowania również wpływa na problem. Ładowarka o bardzo dużej mocy może dostarczyć dużo energii, ale nie wszystkie samochody ładują się w ten sam sposób. Rzeczywista moc zależy od pojazdu, temperatury baterii, jej poziomu naładowania i systemu prekondycji. Co więcej, ładowanie stopniowo zwalnia. Bateria zwykle ładuje się szybciej od niskiego poziomu do około 60%.