Lancia ypsilon hf: powrót legendy, ale z elektrycznym zacięciem?
Stellantis wzbudził ogromne emocje, przywracając do życia markę Lancia. Po latach ciszy, Ypsilon powrócił, dominując włoskie listy sprzedaży. Teraz, w 2024 roku, pojawia się czwarta generacja, oferująca wersje hybrydową i elektryczną, ale czy nowy Ypsilon HF spełnia oczekiwania fanów?

Sportowy duch marki: czy elektryfikacja mu nie zaszkodziła?
Lancia to nazwa, która w sercach włoskich motoryzacji budzi skojarzenia z legendarnymi modelami takimi jak 037 Stradale, Delta S4 Stradale, Delta Integrale HF czy Stratos HF. Każdy z nich to symbol wyścigowej pasji i inżynierskiego geniuszu. Dlatego też, wersja HF w nowym Ypsilonie to nie tylko oznaczenie, to deklaracja intencji. Jednak, przy spojrzeniu na specyfikację – 1556 kg masy własnej – rodzi się pytanie, czy elektryczny napęd jest właściwym wyborem dla marki o tak bogatej historii w sportach motorowych.
Z zewnątrz Ypsilon HF prezentuje się jednak niezwykle dynamicznie. Ponadgabarytowe zderzaki, wyrazisty dyfuzor z tyłu, 18-calowe felgi o agresywnym wyglądzie, poszerzone o 30 mm nadkola i obniżone o 20 mm zawieszenie – wszystko to tworzy sportowy wizerunek. Ikoniczny znak rozpoznawczy marki, słupki z napisem HF oraz motyw słonia, podkreślają sportowy charakter auta.
Wnętrze również nie pozostawia miejsca na wątpliwości. Fantastyczne, jednobryłowe fotele obszyte niebieską tapicerką, nawiązują do legendarnego Delta HF Integrale. Są nie tylko wygodne, ale i zapewniają doskonałe trzymanie boczne.
Pod maską, a raczej pod podłogą, kryje się silnik elektryczny o mocy 280 KM i momencie obrotowym 345 Nm, który pozwala na osiągnięcie 100 km/h w zaledwie 5,6 sekundy. Auto sprawia się bardzo dobrze wprost, ale prawdziwą gratyfikację przynosi jazda na krętych drogach, dzięki diferencjalowi o ograniczonym poślizgu typu Torsen i zwiększonej sztywności przedniego (o 63%) i tylnego (o 153%) stabilizatora.
Karoseria trzyma się sztywno w zakrętach, jednak sztywne zawieszenie potrafi być męczące podczas codziennej jazdy. Układ hamulcowy Alcon z czterotłoczkowymi zaciskami i tarczami o średnicy 355 mm z tyłu zapewnia skuteczne hamowanie, choć pedał hamulcowy ma zbyt długi skok.
Bateria o pojemności 54 kWh zapewnia zasięg do 373 km według producenta, jednak w rzeczywistości, przy dynamicznej jeździe, jest to około 293 km. Zdejmowanie nogi z gazu i spokojniejsza jazda może jednak skonsumować nawet 20,5 kWh/100 km. Przy ostrej jeździe i dynamicznej jeździe zużycie energii może wzrosnąć do 30 kWh/100 km. Cena? 42 335 euro.
Podsumowując, Lancia Ypsilon HF to hołd dla legendarnej przeszłości marki, który, choć w elektrycznym wydaniu, potrafi dostarczyć wiele emocji. Diferencjal autoblocujący to strzał w dziesiątkę. Brak jednak dźwięku silnika i sportowego wydechu pozostawia pewien niedosyt. Czy to koniec ery benzynowych Lancii?