Peso pluma świętuje urodziny nowym ferrari purosangue – prezent rodem z marzeń!
W świecie muzyki rap coraz częściej słyszy się o pasji do motoryzacji, a ostatnie gesty artystów przypominają zachowanie gwiazd futbolu. Arcángel obdarował córkę Mercedesem, a teraz na scenę wkracza Peso Pluma, który właśnie otrzymał prezent, który może zawrotną głową zapiera oddech – Ferrari Purosangue.
Nowy nabytek rapera, fana włoskich sportowych aut
Meksykański raper, którego twórczość przepełniona jest odniesieniami do najpotężniejszych samochodów sportowych, zamierza teraz uwiecznić swoją nową pasję na własnej skórze. a raczej w garażu. Ferrari Purosangue to najnowszy model z Maranello, który dołączył do jego kolekcji. Nie jest to zwykły nabytek – to pierwszy model z czterema drzwiami i siedzeniami w ofercie Cavallino Rampante.
Co więcej, prezent był spięty czerwoną wstążką, co podkreślał jego wyjątkowy charakter.

725 Koni mechanicznych w prezencie
Purosangue napędzany jest silnikiem V12 o pojemności 6,5 litra, generując moc 725 KM i moment obrotowy 716 Nm. Rozmieszczenie silnika z przodu i napędu na tylną oś zapewnia zbalansowane prowadzenie, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 3,3 sekundy. Maksymalna prędkość to 330 km/h. Dzięki napędowi na wszystkie koła, Purosangue poradzi sobie również w trudniejszym terenie, czego nie powiedzieć o niektórych innych modelach z kolekcji rapera.
Peso Pluma otwarcie deklaruje swoją miłość do motoryzacji, co widać po jego rozbudowanej kolekcji luksusowych samochodów. Warto zauważyć, że artysta ma nawet piosenkę zatytułowaną „Rari”, w której odnosi się do włoskiej marki. W teledysku do tego utworu możemy zobaczyć go u boku Ferrari Testarossa z lat 80. Popularność piosenki, która przekroczyła już 100 milionów odtworzeń, stanowi dodatkowy powód do świętowania, a nowy Purosangue to idealny sposób na uczczenie tego sukcesu.
Cena tego luksusowego SUV-a w Hiszpanii to około pół miliona euro. Czy Peso Pluma poświęci mu piosenkę? A może pojawi się w kolejnych teledyskach? Czas pokaże. Jedno jest pewne – kolejna gwiazda dołączyła do grona pasjonatów motoryzacji, a jej garaż z pewnością będzie wzbudzał zazdrość wielu.