Pirro: márquez to jest geniusz, bagnaia… w sercu zawsze zostanie
Michele Pirro, legenda Ducati i człowiek, który zna Desmosedici jak własną kieszeń, nie kryje zachwytu nad Markiem Márquezem. Jego słowa, wypowiedziane podczas World Ducati Week, zelektryzowały środowisko motocyklowe, a porównanie do Casey'ego Stonera brzmi niczym pochwała z najwyższej półki. Ale to nie jedyny temat, którym Pirro się podzielił – jego opinia na temat Pecco Bagnaia, choć pełna nostalgii, jest równie trafna, co szczera.
Mistrzowska intuicja márqueza – coś więcej niż talent
Pirro, jako zawodnik testowy, miał okazję obserwować pracę Márqueza z bliska i jest pod wrażeniem jego wyjątkowych umiejętności. „Ma talent, inspirację… to coś, czego wcześniej w motocyklach nie widziałem. Widziałem rzeczy, których nikt inny nie potrafił zrobić.” – podkreśla. W jego ocenie, nawet wielcy mistrzowie, tacy jak Valentino Rossi czy Jorge Lorenzo, operowali w pewnych ramach, podczas gdy Márquez złamał te bariery, wykazując się intuicją i odwagą, które zapadły mu w pamięć. „Kiedyś słyszałem, że pracując z nim przez godzinę, nie można go znieść – i w tym jest prawda. To osoba o niezwykłych cechach charakteru.”

Bagnaia – tytułowy bohater, który musiał odejść
Pirro nie szczędzi słów uznania dla Pecco Bagnaia, który w 2021 roku poprowadził Ducati do pierwszego od lat tytułu mistrzowskiego. „On dał nam ten tytuł, pierwszy po Stonerze. Nigdy go nie zapomnę. Jest niesamowicie utalentowany.” – mówi Pirro, ale dodaje również, że relacja między zawodnikiem a zespołem nie potrafiła się utrzymać. „Były sytuacje, które nie zostały dobrze zarządzone, a wina… no cóż, wiadomo.” – unika jednoznacznych oskarżeń, ale sugeruje, że problemy wynikają zarówno po stronie kierowcy, jak i zespołu. Mimo wszystko, Pirro podkreśla, że Bagnaia na zawsze będzie go łączyć z ważnym momentem w historii Ducati.

Przyszłość ducati – nowe wyzwania i regulamin
Poruszając temat nadchodzących zmian w regulaminie MotoGP, Pirro jest przekonany, że nowy silnik o pojemności 850 ccm to krok w dobrym kierunku. „Regulamin ma na celu zwiększenie widowiskowości i dać zawodnikom więcej swobody, zarówno w kwestii aerodynamiki, jak i systemów startowych oraz hamowania.” – wyjaśnia. Kluczowa będzie adaptacja do nowych opon, które, jak przewiduje, zadecydują o tym, kto będzie miał przewagę w pierwszych rundach sezonu. „Kto się do nich szybciej przyzwyczni, ten będzie miał dużą szansę na sukces.”
Michele Pirro, mimo kontuzji poniesionej w Imoli, z determinacją wziął udział w World Ducati Week, czym pokazał swoją przywiązanie do marki. To prawdziwy ducatista, który oddaje hołd legendom i patrzy z optymizmem w przyszłość, wierząc, że Ducati nadal będzie walczyć o najwyższe cele.
n