Stellantis: 777 koni mocy z przeszłości! genialny powrót v8
W świecie motoryzacji, gdzie innowacje pojawiają się na porządku dziennym, Stellantis zaskoczył wszystkich prezentując potężny, ponad 777-konny silnik V8. I to w niespełna rok od rozpoczęcia prac! To prawdziwy wstrząs, który zmusza do zastanowienia się, jak tak szybki rozwój jest możliwy.

Sekret tkwi w sprytnym połączeniu strategii i dziedzictwa
Historia tego osiągnięcia to nie tylko inżynierski majstersztyk, ale także odważna strategia biznesowa, powrót legendarnego kierownika i inteligentne wykorzystanie rozległego archiwum części i technologii firmy. Kluczową postacią w tym spektaklu jest Tim Kuniskis, znany w amerykańskiej motoryzacji jako „ojciec silników Hemi”. Po krótkiej emeryturze został ponownie powołany do służby, by ratować markę Ram, która borykała się z problemami tożsamości na rynku.
Zadanie było jasne: dać klientom dokładnie to, czego pragną – powrót silników V8. I pragnienie to było ogromne. Fani pickupów domagali się potężnego, emocjonującego silnika, który wykracza poza logiczne kalkulacje. W odpowiedzi, Stellantis w rekordowym czasie, poniżej 18 miesięcy, wprowadził na rynek aż cztery wersje silników V8, w tym hybrydy i wersje o dużej pojemności składowe.
Sercem tej ofensywy jest nowy, 6,2-litrowy silnik V8 z turbodoładowaniem, generujący oszałamiającą moc 777 koni mechanicznych. Użycie słowa „rozwinięto” w kontekście tego projektu jest celowe. Inżynierowie nie musieli wynajdywać wszystkiego od zera, ale wykorzystali dorobek firmy, rzekome „skarby” czekały w archiwach.
Konkurencja wymagała więcej
Divizia SRT stanęła przed wyzwaniem: pokonać 720 koni mocy Forda Raptora R, aktualnego lidera pod względem mocy w segmencie pickupów z silnikiem benzynowym. Potrzeba było co najmniej 20 dodatkowych koni, ale inżynierowie znaleźli aż 75, dzięki sprytnej strategii.
Sekret tkwił w powrocie do korzeni i wykorzystaniu elementów legendarnego silnika Redeye od Dodge. Przesadzenie kompletnego rozrządu z Redeye pozwoliło silnikowi lepiej oddychać w górnym zakresie obrotów, zwiększając jego możliwości o 300 obr./min. Jednocześnie, zastosowano mniejszą sprężarkę (3,17 cala zamiast 3,43 cala w TRX) oraz przeprojektowano układ dolotowy i wtryskowy, podnosząc ciśnienie wtrysku z 5 do 7 barów. Te drobne, ale precyzyjne modyfikacje, dały niesamowity skok mocy.
Ta odważna decyzja wynika nie tylko z potrzeby konkurowania z Fordem, ale również z aktualnej sytuacji prawnej i wewnętrznej w Stellantis. Pomimo osłabienia przepisów dotyczących emisji w Stanach Zjednoczonych, powrót silników V8 został zaplanowany wcześniej, w ramach reorganizacji struktury zarządzania w Stellantis.
Przyszłość brzmi jak V8
Dzięki tej nowej jednostce napędowej, modele takie jak Ram TRX SRT (od 2027 roku) i odrodzony Rumble Bee SRT, nie tylko odzyskują koronę mocy, ale także udowadniają, że pasja do prędkości i dźwięk silnika V8 wciąż żyje, dzięki nowoczesnej inżynierii. Ponad siedemset koni mocy – to nie tylko liczba, to manifestacja bezkompromisowej miłości do motoryzacji.