Toyota szaleje na torze! camry z mocą rakiety – co za pomysł?
Podczas wyścigów Super Taikyu
w Japonii Toyota nie tylko dopracowywała swojego GRMN Corollę na sezon 2026, ale i pokazała coś, co z pewnością zaskoczyło obserwatorów. Japoński gigant zaprezentował dwa ekstremalne warianty Camry, które, choć efektowne, raczej nie trafią na nasze ulice.Subaru stawia na klasykę, toyota na eksperymenty
Konkurencja, jak Subaru, postawiła na sprawdzone rozwiązania – trzy modele z manualną skrzynią biegów. Toyota, zamiast tego, zaprezentowała dwa Camry z agresywnym body kit’em i szerokimi nadkolami. Ale prawdziwa rewolucja czekała pod maską.
Nissan, jak zwykle, nie odpuszcza i obstawia sprawdzony silnik V6 VQ38DD, podczas gdy Toyota, w zaskakującym posunięciu, postanowiła zrewolucjonizować napęd swojego sedana.

Gazoo racing wkracza do akcji: camry z silnikiem z yaris!
Oddział sportowy Gazoo Racing na dobre wziął sprawy w swoje ręce. Zamiast standardowego silnika czterocylindrowego, w nowych Camry zamontowano jednostkę G16E-GTS! To ten sam silnik, który napędza GR Yaris, GR Corolla, a nawet Lexus LBX Morizo RR – prawdziwa gratka dla fanów mocnych wrażeń. Toyota nie żartuje, oferując ponad 300 koni mechanicznych z przedniej osi, a przy użyciu podwójnego silnika moc skacze nawet do 700 koni mechanicznych, co przewyższa osiągi samego Corolli GRMN.
Ale to nie koniec niespodzianek. Zespół inżynierów z Gazoo Racing pracuje nad kolejnym, jeszcze bardziej obiecującym silnikiem, o roboczej nazwie G20E. Osiągnięcie pojawią się w topowych modelach marki. Silnik o pojemności 2.0 litra, generujący blisko 400 koni mechanicznych z napędem na tylną oś, to kolejny dowód na ambicje Toyoty w dziedzinie sportu. Ten nowy silnik, w połączeniu z systemem napędu na wszystkie koła i wydechem umieszczonym z boku, pozwala stworzyć Camry o mocy sięgającej aż 700 koni mechanicznych.
Niestety, jak to zwykle bywa, takie projekty pozostają na etapie prototypów. System podwójnego silnika jest po prostu zbyt kosztowny, by wprowadzić go do masowej produkcji. Pamiętajmy o Volkswagenie Scirocco Bi-Motor czy Mercedesie A38 AMG – to legendy, które nigdy nie opuściły hali testowej. Toyota udowadnia jednak, że potrafi myśleć nieszablonowo i kreować ekstremalne maszyny, choć ich los jest często przypieczętowany od samego początku.