Vision bmw alpina: powrót do korzeni i luksus na sterydach
Zapomnij o kolejnych elektrycznych SUV-ach. BMW Alpina wraca do tego, co robi najlepiej: tworzy luksusowe, potężne samochody z benzynowymi silnikami, które potrafią rozpędzić się do granic możliwości, a jednocześnie otulają kierowcę komfortem jak w salonie.

Przyszłość alpiny: połączenie tradycji i nowoczesności
Vision BMW Alpina to nie samochód produkcyjny, przynajmniej na razie. To manifest, wizja tego, jak marka, która od lat definiuje luksusową sportową jazdę, widzi swoją przyszłość. I ta przyszłość jest zaskakująco klasyczna, choć z nowoczesnymi akcentami. Inspiracją dla tego konceptu stał się legendarny BMW E24, a konkretnie jego charakterystyczny, agresywny przód, zwany „shark nose”. To hołd dla złotych lat BMW, kiedy design bawarskiego producenta był po prostu bezbłędny, a Alpina potrafiła go jeszcze udoskonalić.
Nowa Alpina, oficjalnie zintegrowana z grupą BMW od stycznia 2026 roku, ma wypełnić lukę pomiędzy BMW a Rolls-Royce’em. Nie chodzi o bezpośrednią konkurencję z brytyjskim producentem, ale o stworzenie auta, które oferuje jeszcze więcej luksusu i ekskluzywności niż najdroższe BMW, ale bez przesady, która charakteryzuje Rolls-Royce’a. To ambitne zadanie, ale jak twierdzi Oliver Viellechner, nowy szef marki, „pozycjonowanie marki na odpowiednim poziomie” jest kluczowe.
Kluczem do sukcesu będą detale. To one mają odróżniać Alpina od BMW i tworzyć unikalny język stylistyczny. I trzeba przyznać, że w Vision BMW Alpina detali jest co niemiara. Od charakterystycznych czterech końcówek układu wydechowego, po nowy, dumnie prezentujący się logo Alpina na przednim zderzaku. A przede wszystkim – te koła! Ogromne, 22-calowe z przodu i 23-calowe z tyłu, z 20-ramiennym wzorem, który jest stałym elementem Alpiny od 1971 roku. Sam ich wygląd to już powód, by się zakochać.
Ale to nie tylko wygląd. Vision BMW Alpina to również obietnica niesamowitego komfortu. Zamiast trybów Sport i Sport+, pojawiają się Speed i Speed+, a domyślnym ustawieniem jest nowy tryb Comfort+, który ma przewyższać standardowy tryb komfortu w BMW. Bo jak twierdzi Burkard Bovensiepen, założyciel Alpiny, „wygodny kierowca jest szybszym kierowcą”.
Wnętrze to prawdziwa uczta dla zmysłów: skóra najwyższej jakości, precyzyjne szwy, kryształowe szklanki z magnesami, metalowe i satynowe wykończenia. Wszystko ma być perfekcyjne, bez kompromisów. Alpina stawia na personalizację na najwyższym poziomie, co wymaga adaptacji fabryk i salonów sprzedaży do obsługi tak wymagających klientów.
Vision BMW Alpina to nie tylko koncept, to zapowiedź pierwszego produkcyjnego BMW Alpina, które zadebiutuje w 2027 roku. Będzie inspirowane BMW Serii 7, ale będzie wyraźnie rozpoznawalne jako Alpina. I jeśli ten koncept jest odzwierciedleniem przyszłości marki, to czeka nas prawdziwa gratka dla miłośników luksusowych, sportowych samochodów z benzynowymi silnikami.