Rewolucja elektryczna w hiszpanii: renault i stellantis zmieniają krajobraz motoryzacji
Hiszpania, globalny gigant w produkcji samochodów, szykuje się na prawdziwą transformację. Już teraz zajmuje dziewiąte miejsce na świecie i drugie w Europie, ustępując jedynie Niemcom. Teraz, w ślad za nimi, nadchodzi fala inwestycji w pojazdy elektryczne. Renault, a wkrótce także Stellantis, planują produkcję EV na hiszpańskiej ziemi, co może zrewolucjonizować lokalny przemysł motoryzacyjny.
Renault stawia na hiszpanię: elektryczny model już wkrótce?
Josep María Recasens, szef Renault w Hiszpanii, zaskoczył branżę podczas niedawnej rozmowy telewizyjnej, potwierdzając zamiar produkcji samochodu elektrycznego w jednym z hiszpańskich zakładów koncernu. “Mamy wiele opcji, by samochód elektryczny został wyprodukowany w Hiszpanii. To daje nam możliwość ogłoszenia w krótkim czasie, że w naszym kraju powstaje pojazd wyprodukowany przez Renault,” – zapewniał Recasens. Oficjalne potwierdzenie ma nastąpić “przed latem”, co sugeruje, że decyzje są już bliskie finalizacji. Nie wiadomo jeszcze, który model zostanie wyprodukowany, ani w której z hiszpańskich fabryk Renault (Palencia czy Valladolid wydają się najbardziej prawdopodobne).
Renault, posiadając w swoim portfolio pięć samochodów elektrycznych i dwie furgonetki, ma bogaty wybór. Obecnie produkcja Renault 5 E-Tech, Megane E-Tech i Scenic E-Tech odbywa się we Francji (Douai), Renault 4 E-Tech i Kangoo/Grand Kangoo w Maubeuge, a Twingo E-Tech w Słowenii (Novo Mesto). Dacia Spring z kolei powstaje w Chinach (Shiyan).

Stellantis dołącza do wyścigu: leapmotor i produkcja w aragonii
Ale hiszpański rynek EV to nie tylko Renault. Stellantis również planuje produkcję samochodów elektrycznych w Hiszpanii, a konkretnie poprzez markę Leapmotor, z którą koncern zawarł umowę na dystrybucję w Europie. Antonio Filosa, CEO Stellantis, ogłosił, że Leapmotor B10, SUV o napędzie elektrycznym (lub z dodatkowym silnikiem spalinowym), będzie produkowany w fabryce w Figueruelas, w Saragossie, już w drugiej połowie 2026 roku. To strategiczny ruch, który umacnia pozycję Hiszpanii jako ważnego hubu dla produkcji pojazdów elektrycznych.
Wybór Aragonii nie jest zaskoczeniem - plotki o tej możliwości krążyły w branży od kilku tygodni. Powstanie filii LPMIB Automotive Spain w Saragossie oraz planowana fabryka chasis w Borja, wspierana przez Fagor Ederlan i Duoli, wskazywały na ten kierunek. Fabryka w Figueruelas, obecnie produkująca Peugeot 208, Opel Corsę i Lancia Ypsilon, zostanie przystosowana do produkcji Leapmotor B10, a w przyszłości także Leapmotor B05 oraz potencjalnie modeli A10 i A05. Koncern Stellantis, a wraz z nim i hiszpański przemysł motoryzacyjny, wkracza w nową erę – erę elektrycznej mobilności.
To nie tylko fabryki, to nowe miejsca pracy i szansa na rozwój technologiczny Hiszpanii. Konkurencja między Renault a Stellantis z pewnością przyspieszy wdrażanie innowacji i obniży ceny pojazdów elektrycznych dla hiszpańskich konsumentów. Przyszłość motoryzacji w Hiszpanii rysuje się niezwykle obiecująco.