Citroën wraca do ścieżki wyścigowej – elektryczna rewolucja w formule e!
Legendarna marka Citroën, naznaczona sukcesami w rajdach WRC i słynnym rajdzie Dakar, postanowiła ponownie zakręcić się w wyścigowym wirze. Tym razem jednak, zamiast silników spalinowych, stawia na elektryczną moc, dołączając do Formuły E. To powrót do korzeni, bo Citroën od zawsze lubił podejmować wyzwania i pisać historię motoryzacji.
Wyścigowa dna citroëna – od paryża do dakar i wrc
Historia Citroëna w motorsportcie jest długa i pełna chwały. Sébastien Loeb i Sébastien Ogier, dwaj najwięksi rajdowcy w historii, przez lata budowali swoją karierę za kierownicą samochodów z dwoma szewronami. Loeb zdobył aż dziewięć tytułów mistrzowskich WRC z Citroënem, a Ogier dołożył do tego kolejne, choć żaden z nich nie miał tego samego, ikonicznego znaczenia dla marki. Nie zapominajmy także o czterech zwycięstwach w słynnym Rajdzie Dakar, gdzie Citroën ZX zapisał się złotymi literami w historii imprezy.
Jak powiedział Xavier Chardon, CEO Citroëna, podczas wywiadu w Madrycie: „Jesteśmy marką o długiej historii, sięgającą ponad stu lat. Od zawsze lubiliśmy podejmować ryzyko i szukać nowych wyzwań. Po Dakarze i sukcesach w WRC, nadszedł czas na kolejną przygodę – elektryczną Formułę E, która idealnie wpisuje się w naszą strategię elektryfikacji gamy modelowej.”

Początki w formule e – obiecujące wyniki w madrycie
Wejście Citroëna do Formuły E, choć skromne, okazało się zaskakująco udane. Debiutancki wyścig zakończył się wysokim miejscem na podium, a w kolejnym Citroën świętował pierwsze zwycięstwo. W Madrycie zespół zdobył nawet pole position, co świadczy o potencjale zespołu. „To fantastyczny początek. Czujemy się zaszczyceni i z pewnością kontynuujemy zmagania w kolejnym sezonie, z nową generacją bolidów, które będą jeszcze potężniejsze i bardziej emocjonujące”, dodał Chardon.
Powrót na legendarny tor Jarama był dodatkowym atutem. Po 40 latach, tor w Madrycie ponownie gościł wyścig samochodowy o międzynarodowym znaczeniu, a atmosfera wśród kibiców była niesamowita. „Ten tor ma swoją historię i można poczuć pasję ludzi. Wszystkie bilety zostały szybko wyprzedane, a energia kibiców jest po prostu niesamowita”, podkreślił Chardon.

Czy citroën zbuduje elektrycznego superwozca?
Choć Formuła E jest idealnym miejscem do testowania nowych technologii, Chardon zastrzega, że Citroën nie planuje w najbliższej przyszłości wprowadzenia na rynek elektrycznego superwozca o mocy 1000 koni mechanicznych. „Naszym priorytetem jest oferowanie praktycznych, niezawodnych i przystępnych cenowo samochodów. Skupiamy się na komforcie, przestronności i przede wszystkim na niezawodności – po trudnych doświadczeniach z silnikiem PureTech, teraz stawiamy na gwarancję nawet 8 lat”, wyjaśnił CEO Citroëna. „Dla nas Formuła E to przede wszystkim bank testowy, który pozwala nam przenieść wiedzę z wyścigów do samochodów codziennego użytku.”
Citroën stawia na BEV (Battery Electric Vehicles) o podwyższonej wydajności, ale bez szaleństw typowych dla supersamochodów. To pragmatyzm, który ma szansę przekonać sceptyków i pokazać, że elektryczny Citroën to synonim niezawodności i rozsądku.